poniedziałek, 24 grudnia 2012

Jakościowe przetargi nie istnieją w Polsce

Same negatywne wiadomości napływają z branży budowlanej. Firma Covec budująca jedną z ważniejszych autostrad w kraju wycofała się ze względu na kwestie formalne i jakościowe. Ceny w przetargach są wyśmiewane za granicą. Nikt nie wierzy w jakość wykonania inwestycji. Stadion Narodowy podobno ma wiele wad konstrukcyjnych. Jak widać nie jest wesoło.


Czyżby działanie na krawędzi ostrza?

Z tego wszystkiego wynika całościowy obraz branży, w którym większość firm funkcjonuje na granicy swoich możliwości często ponosząc straty, aby móc robić cokolwiek. Niestety w większości umów z inwestorami nie ma mowy o waloryzacji zapłaty w przypadku wzrostu kosztów za materiały budowlane. Można łatwo się domyślić, że z tego powodu uzyskiwane marże są ekstremalnie niskie, a czasami także ujemne. Większość autostradowych inwestycji zakończyła się ogromną klęską wielu przedsiębiorstw. DSS przykładowo waha się na granicy bankructwa, chociaż ta firma według rządu miała być chlubą polskiego drogowego budownictwa. Okazało się jednak zupełnie inaczej.

O co w takim razie chodzi z tą jakością usług budowlanych?

Nikt nie chce mieć dobrze wykonanej pracy? Niestety kultura biznesu w Polsce jeszcze nie dojrzała do pełnego uznania tej cechy. Wielu ludzi nawet nie wie jak wycenić jakość, ani czym ona jest. Cena natomiast pokazuje w prosty sposób co i za ile. W kwestii konkurencji też toczy się na rynku ogromna walka o pracę. Niektóre firmy decydują się nawet na funkcjonowanie na granicy kosztów, ponieważ chcą zapewnić sobie zatrudnienie. Jest to bez wątpienia przedziwna sytuacja, która panuje jedynie w Polsce. Większość zagranicznych firm konstruuje przetargi w ten sposób, aby wykonawcy byli wybierani w sprawiedliwych warunkach. Główny wykonawca zatrudnia też dodatkowych podwykonawców na bardzo jednoznacznych zasadach co znacznie poprawia odbiór rynku.

Powinniśmy się w Polsce nauczyć postrzegania budownictwa w zupełnie inny sposób. Mamy naprawdę bardzo dobre firmy realizujące wielomiliardowe kontrakty z technologią i dużym zapleczem pracowniczym. Nie pozwólmy, aby taki świetny kapitał ludzi się zmarnował. Państwo powinno wspomagać przedsiębiorstwa, a nie im szkodzić jak to miało miejsce w przypadku budowy autostrad. Najwyższy czas rozpocząć traktowanie budownictwo jako branży istotnej dla funkcjonowania i rozwoju państwa.

Brak komentarzy: